FINAŁ W PIWNICY

– To koniec.
Te słowa rozpoczęły już ostatnie spotkanie z cyklu Literacki Tour 2014. Piwnica Pod Baranami na krakowskim Rynku wypełniła się po brzegi przyjaciółmi, najbliższą rodziną, ludźmi zainteresowanymi „Zamkniętą Prawdą”.

Może to zabrzmi jak cwaniakowanie, ale krakowskiemu spotkaniu nie towarzyszyły takie obawy jak przy poprzednich epizodach Touru.

969278_693346690708741_1239583836_nUwielbiam show, stoję na stanowisku, że skoro ktoś poświęca swój czas aby przyjść na moje spotkanie, muszę dać od siebie wszystko, aby każdy kolejny element składał się w całość. Studiując w Krakowie zdecydowanie łatwiej byłoby mi coś przygotować na miejscu, niż sterować zdalnie spotkaniem w odległym Toruniu czy Gdańsku.

Spotkanie prowadził Jan Malski, z którym przeżyłem już przygodę rok wcześniej. Może własnie dlatego Piwnica Pod Baranami pękała ze śmiechu. Może i niektóre pytania przekroczyły pewną umowną granicę, może mówienie o książce zamieniło się bardziej w mówienie o życiu, ale przecież o tym pierwszym już dość się nagadaliśmy, a to drugie z odpowiednim dystansem Janka mogłoby się stać inspiracją do kolejnych książek.

Prolog stanowiła autorska piosenka Malskiego, do której słowa napisał Marcin Woźniak. Gwiazdą wieczoru była Patrycja Ostrowska, która wraz z Adamem Drzewieckim stanowiła przemiły przerywnik od naszej rozmowy. Tym razem nawet nie próbowaliśmy być mroczni, to chyba nie jest nasza natura. Bo są dwa światy, które należałoby od siebie oddzielić – książka, kryminał/thriller, która w swoim założeniu nie jest bajką dla dzieci; i ja, Bartek Basiura, który jest zwykłym studentem, w żaden sposób nie wyróżniającym się od innych rówieśników.

Może to była przesadna wizja, ale postanowiłem sprawić, aby ten finał był inny niż wszystkie inne spotkania.

Zaprosiłem na scenę osoby, bez których pomocy Tour nigdy by się nie odbył, goście dostali kieliszki z winem, wznieśliśmy toast z nadzieją, że to nieostatnie takie spotkanie.

Wspólnie wykonaliśmy utwór „Ordinary love” z repertuaru U2. To było zakończenie jedynie części oficjalnej. Nigdy nie zapomnę tego dnia, kiedy zmęczenie nie ma znaczenia, a cała wykonana praca okazuje się zasadna. Tak, dla takich chwil się żyje, takie momenty mogłyby się w ogóle nie kończyć.

Może właśnie dlatego piszę. Do tej pory nie znalazłem lepszej metody zatrzymania chwil takich jak ta…

Podziękowania dla Piwnicy Pod Baranami, przede wszystkim Pana Bogdana Micka, który postanowił mi zaufać. Również dla Jana Malskiego, Patrycji Ostrowskiej i Adama Drzewieckiego. No i dla Was. Nie ma nic przyjemniejszego, gdy spotkanie dobiega końca

Dziękuję…

10151879_693346457375431_526127828_n
1465323_693346880708722_1975540301_n

1601112_693346340708776_164754391_n

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s