TORUŃSKI PRESTIŻ

Zapytacie co z tym niedźwiedziem. Dlaczego porównałem w odpowiedzi moją książkę właśnie do tego zwierzęcia? Bo „Zamknięta Prawda jest miła w odbiorze. Można ją przytulić, włożyć pod poduszkę, ale czasem jest po prostu zła, zaskakuje swoją brutalnością, nie patyczkuje się z odbiorcą, odkrywa wszystkie nasze wady.

Każdy chętnie przytuliłby się do niedźwiadka, ale te zwierzęta potrafią zabić przeciwnika, walczyć, straszyć, chronić. To połączenie przytulanki i niebezpiecznego napastnika. W tym miejscu pewnie wiele osób, które interesują się tematem, a o niedźwiedziach mogliby powiedzieć zdecydowanie więcej aniżeli ja, zanegować moją wypowiedź. To nie jest jednak rozprawka o tym jakie cechy mają zwierzęta, a blog trasy literackiej, więc czas na krótką relację ze spotkania w Toruniu.

Od początku mieliśmy uzasadnione obawy, czy Toruń powinien znaleźć się na naszej mapie.

Pięknie miasto, przyzna to każdy kto kiedykolwiek tam był, ale pozostawały pewne obawy. Spotkanie miało miejsce w Dworze Artusa, przepięknym budynku usytuowanym centralnie na toruńskim Rynku.

Szczerze? Osobiście byłem przerażony. Tak jak już wspomniałem, każde miejsce na trasie było po prostu fantastyczne, ale bogate zdobienia komnat Dworu Artusa i tuzin przygotowujących spotkanie osób były czynnikiem stresogennym. Mógłbym udawać greka, strugać pewnego siebie autora poczytnych książek. Może kiedyś tak się stanie, póki co cieszę się z wydarzeń, które mnie zaskakują, są nowym przeżyciem, ambitnym wyzwaniem.

1912315_688178937892183_1149926800_nRównież Dawid się stresował. Jeszcze pięć minut przed wyjściem na spotkanie leżeliśmy na hotelowych łóżkach próbując się zrelaksować ze słuchawkami na uszach. Czerwone od stresu twarze przykryła warstwa make-upu, nałożona przez nasze niezastąpione dziewczyny.

Spotkanie miało inny wymiar niż te poprzednie. Różniły się przede wszystkim dwie rzeczy – My i oni. Przybyli ludzie starsi niż ci obecni na poprzednich spotkaniach. Rozmowa, którą prowadziłem z Dawidem, nabrała trochę innego wymiaru, odłożyliśmy na bok tematy, które mogłyby uchodzić za nie na miejscu, a kontrowersje, których nie omieszkaliśmy się poruszać w Warszawie czy Wrocławiu, w Toruniu zostału złagodzone.

Joanna Czajkowska – Zoń. Chapeau bas. Genialna artystka, która wraz z Tomaszem Lewandowskim zadbała o warstwę artystyczną wieczoru. To niesamowite jak wielki ludzie mają talent, cieszę się, że ta trasa miała miejsce również dlatego, że miałem okazję wielu z nich poznać.

Serdeczne podziękowania dla Torunia, Dworu Artusa, Asi i Tomasza. Mamy nadzieję, że obecni na spotkaniu się nie zawiedli. Od początku był to dla mnie znak zapytania, bałem się, że zobaczę pustą widownię, ale to było po prostu niesamowite przeżycie możliwe dzięki Wam.

[ciekawostka]. Okazało się, że w Toruniu również są Basiurowie. Przemiłe małżeństwo przybyło na spotkanie, mieliśmy okazję odbyć przemiłą rozmowę. Bardzo za nią dziękuję, bo choć nie udało się odnaleźć wspólnych przodków, dobrze wiedzieć, że jest więcej osób o takim nazwisku jak ja.

10007258_688179131225497_1460529790_n

10013938_688178574558886_1635593436_n

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s